
Hipowane plany prezydenta Donalda Trumpa, by przemówić do narodu w czwartek wieczorem, mogły napotkać poważną przeszkodę, ponieważ nie jest jasne, czy jakakolwiek główna sieć telewizyjna faktycznie go wyemituje, donosi Daily Beast.
Główne sieci nadawcze – ABC, CBS i NBC – wraz z kanałami kablowymi, w tym Fox News, CNN i MSNBC, milczały w sprawie tego, czy zamierzają przerwać regularne programy, by nadać przemówienie, podał Daily Beast w czwartek rano.
Od wtorkowego wieczoru czwartkowy slot o 21:00 w sieciach nadal wyświetlał "ich standardowe zaplanowane treści", bez oznak, że transmisja zostanie przerwana na rzecz przemówienia prezydenta.
Według raportu, nietypowa sytuacja rodzi pytania o protokół Białego Domu.
Zazwyczaj, gdy prezydenci planują przemówienia w czasie największej oglądalności w "sprawach o znaczącym znaczeniu narodowym", administracja formalnie prosi sieci o porzucenie regularnych transmisji. Takie wydarzenia są tradycyjnie zarezerwowane dla sytuacji awaryjnych lub ważnych ogłoszeń politycznych wymagających natychmiastowej uwagi narodowej.
Nie jest jasne, czy Biały Dom faktycznie złożył taki wniosek do sieci. Liczne zapytania do Białego Domu ze strony mediów pozostały bez odpowiedzi, a sieci również odmówiły potwierdzenia swoich planów.
Były prezenter CNN Jim Acosta wezwał sieci, by nie emitowały przemówienia prezydenta, zauważa raport Daily Beast.
„W dyktaturach media państwowe muszą iść za rządem i emitować te szalone kłamstwa publiczności, by prać mózgi ludziom” – podobno powiedział.
"Sieci mają wybór w tym kraju i absolutnie, stanowczo nie powinny emitować tego szaleńca w czwartek wieczorem.”
Prezydent opublikował na Truth Social, że wygłosi uwagi w czwartek o 21:00, nie podając początkowo żadnego wyjaśnienia dla transmisji. Późniejsze doniesienia wskazywały, że planował omówić bezpieczeństwo maszyn do głosowania i ujawnić odtajnione informacje wywiadowcze rzekomo dokumentujące obcą ingerencję w wybory w 2020 roku.
