
Sen. Mitch McConnell (R-KY) w niedzielnym oświadczeniu aktualizującym informacje o swoim stanie zdrowia wzbudził czerwone flagi u co najmniej jednego analityka politycznego.
Camila DeChalus, reporterka polityczna CNN z siedzibą w Waszyngtonie, powiedziała w niedzielnej audycji "CNN Newsroom", że oświadczenie McConnella było "decydującym momentem" w tej historii ze względu na to, co senator ujawnił o sobie.
"Wiecie, jak ludzie mojego pokolenia często wahają się dzielić słabością, która wiąże się ze starzeniem. Nawet na oczach opinii publicznej czuję ten sam instynkt – nie mogę nic na to poradzić. Ale jednocześnie miałem aż nadto doświadczeń z fizycznymi słabościami", czytamy we fragmencie oświadczenia McConnella.
DeChalus powiedziała, że ilość słabości, jaką McConnell okazał w swoim oświadczeniu, była "wymowna."
"To właśnie sprawiło, że jego niedawna hospitalizacja tym razem była taka, że pozostał nieco milczący na temat tego, co się wydarzyło", powiedziała.
DeChalus określiła również oświadczenie McConnella jako "decydujący moment" w amerykańskiej polityce.
"To naprawdę kluczowy, decydujący moment, ponieważ w zeszłym tygodniu demokratyczny gubernator Kentucky opublikował publiczny list z prośbą o aktualizację stanu zdrowia senatora i ubolewał nad tym, że jego wyborcy mają prawo wiedzieć o jego obecnym stanie zdrowia i ... co najważniejsze, czy nadal jest w stanie pełnić swoją funkcję", zauważyła DeChalus. "I w tym oświadczeniu naprawdę szczegółowo opisuje, przez co przeszedł i swoją drogę, jak otwarte i publiczne były jego inne hospitalizacje oraz dlaczego tym razem pozostał milczący."
