
Dwupartyjna odprawa w sprawie porozumienia o zawieszeniu broni z Iranem stała się napięta, gdy specjalny wysłannik prezydenta Donalda Trumpa Steve Witkoff podobno zbeształ demokratyczną kongresmenkę i wyłączył jej mikrofon, gdy naciskała go na szczegóły porozumienia.
Rep. Madeleine Dean (D-PA) powiedziała, że zadała Witkoffowi bezpośrednie pytania o to, kto był autorem 14-punktowego memorandum o porozumieniu z Iranem i dlaczego jego warunki od początku wydawały się faworyzować Teheran, a także zapytała, ile czasu jako wysłannik faktycznie poświęcił na amerykańską pracę dyplomatyczną w porównaniu z własnymi interesami biznesowymi, poinformował The Daily Beast.
„Ile twojej pracy w regionie jest dla Stanów Zjednoczonych Ameryki i rozwiązywania tych problemów, a ile czasu spędzasz na własnych przedsięwzięciach?” – powiedziała Dean. „Myślę, że to ich naprawdę wkurzyło i wtedy mnie wyłączono. Jak powiedziałam, wyłączyli mi mikrofon. Nie zrobili tego innym osobom, więc nie miałam szansy na ripostę”.
Witkoff, inwestor w nieruchomości bez wcześniejszego doświadczenia dyplomatycznego, odegrał wiodącą rolę w negocjacjach polityki zagranicznej u boku zięcia Trumpa, Jareda Kushnera, a Dean skarżyła się, że przyjaciel Trumpa był niejasny w kwestii irańskiego uranu i oferty umożliwienia temu krajowi dostępu do funduszu odbudowy w wysokości 300 miliardów dolarów.
„Po prostu zadawałam trudne pytania o to, kto napisał MOU, dlaczego brzmi tak korzystnie dla Iranu i dosłownie od pierwszego akapitu jesteśmy już niezgodni z tym, co miało się wydarzyć” – powiedziała Dean.
Wypowiadając się później, Dean argumentowała, że wojna z Iranem jest lekkomyślna i niekonstytucyjna, i przypomniała republikańskim kolegom z rozmowy, że od końca lutego w konflikcie zginęło kilkunastu amerykańskich żołnierzy, a setki zostało rannych, a w regionie odnotowano znaczną liczbę ofiar cywilnych.
Dean wyraziła również obawy dotyczące podwójnej roli Witkoffa jako biznesmena i wysłannika prezydenta, sugerując, że wymaga to bliższej kontroli. Powiedziała, że spodziewa się, iż kontrola ta przybierze formę formalnego nadzoru, jeśli Demokraci odzyskają większość w Izbie Reprezentantów w listopadzie.
Kongresmenka porównała swoją rozmowę z Witkoffem do oddzielnej dwupartyjnej kolacji, w której uczestniczyła tego wieczoru w ambasadzie Kataru, gdzie – jak powiedziała – dyplomaci z Kataru, Omanu i Arabii Saudyjskiej przyjęli znacznie bardziej kooperatywny ton, wyrażając chęć pracy w ramach istniejącego porozumienia w celu ponownego otwarcia Cieśniny Ormuz, jednocześnie uniemożliwiając Iranowi zdobycie broni jądrowej.
„To był więc uderzający kontrast” – powiedziała. „Rozmawiam dosłownie z naszym rzekomym wysłannikiem i dyplomatą. Nie byli wobec nas dyplomatyczni. Nie byli wobec nas szczerzy, a my mieliśmy bardzo rzeczową rozmowę w ambasadzie tego wieczoru”.
Biały Dom nie odpowiedział jeszcze na prośbę o komentarz w sprawie relacji Deana z rozmowy.
